SzczyrkInfo.pl

Przystanki w Szczyrku. Regionalny styl czy kosztowny brak konsekwencji?

Przystanki autobusowe to niewielki, ale ważny element miejskiej infrastruktury. W Szczyrku coraz częściej pojawiają się jednak pytania o ich wygląd, funkcjonalność oraz koszty budowy. Przyglądamy się, jak zmieniały się przystanki w mieście i ile kosztowały poszczególne rozwiązania.

Udostępnij:

Żródło: szczyrkInfo.pl

W ostatnich miesiącach temat wiat autobusowych w Szczyrku wywołuje coraz więcej pytań. Mieszkańcy dyskutują o ich wyglądzie, lokalizacji, funkcjonalności, a przede wszystkim o kosztach.

Charakterystyczne, murowano-drewniane przystanki z lat 70-tych przez lata stanowiły rozpoznawalny element miejskiego krajobrazu. Niestety, czas zrobił swoje. Zły stan techniczny i zagrożenie zawaleniem wymusiły w ostatnich miesiącach pilną rozbiórkę kolejnych obiektów, m.in. w Skalitem, przy skoczniach, Gondoli oraz na ul. Górskiej w Biłej. Podobne działania prowadzono również wcześniej w innych częściach miasta.

Najwięcej emocji wzbudziły jednak niewielkie wiaty z pleksi, które pojawiły się m.in. w rejonie Skalitego, kościoła św. Jakuba oraz parkingu pod Gondolą. Ich koszt ma wynosić około 10–13 tys. zł za sztukę. Burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy wyjaśniał, że są to rozwiązania tymczasowe. Tylko jak długo w miejskich realiach może trwać „tymczasowość”?

Źródło: ox.pl

W przypadku przystanku przy Gondoli sytuacja powinna się zmienić. Miasto otrzymało 1 365 284,18 zł dofinansowania z Funduszy Europejskich dla Śląskiego 2021–2027 na projekt o całkowitej wartości przekraczającej 1,6 mln zł. Inwestycja obejmie dwie lokalizacje. W Centrum Przesiadkowym Skalite stary budynek mieszkalny ma zostać wyburzony, a w jego miejscu powstanie nowy obiekt służący obsłudze podróżnych. Przy Gondoli zaplanowano natomiast drewnianą wiatę z ławką, koszem i tablicą informacyjną, wykonaną w podobnym  stylu jak przystanek na Solisku.

I właśnie w tym miejscu pojawia się podstawowe pytanie: dlaczego w jednej lokalizacji powstaje obiekt z najwyższej półki, a w innej ustawiana jest najprostsza wiata katalogowa?

Oczywiście nie każdy przystanek musi być rozbudowany i reprezentacyjny. Trudno jednak nie zauważyć, że dotyczy to także ważnych i często odwiedzanych części miasta, takich jak okolice amfiteatru czy centrum Szczyrku. Mieszkańcy mają więc prawo pytać, czy za kolejnymi realizacjami stoi spójna koncepcja, czy raczej doraźne reagowanie na pojawiające się problemy.

Kilka lat temu na Solisku wybudowano przystanek, którego koszt miał wynieść około 450 tys. zł. Nie sposób powiedzieć, że obiekt jest brzydki. Można jednak zastanawiać się, czy wszystkie przyjęte rozwiązania są funkcjonalne i uzasadnione ekonomicznie.

Dla przykładu np. ściany wykonane ze stałej drewnianej żaluzji mogą być trudniejsze w konserwacji niż tradycyjna deska lub belka. Przepuszczają wiatr i opady, a jednocześnie ograniczają widoczność. Natomiast kamienne gabiony wymagają regularnego utrzymania, ponieważ pomiędzy kamieniami z czasem pojawia się trawa i inna roślinność. To tylko niektóre spostrzeżenia świadczące o tym, że atrakcyjny projekt nie zawsze musi oznaczać rozwiązanie najwygodniejsze w codziennym użytkowaniu.

Źródło: Kronika Beskidzka

Opinie mieszkańców, turystów, projektantów i władz miasta z pewnością będą podzielone. Jedno jest jednak widoczne — Szczyrk część infrastruktury publicznej buduje drogo.

Trzeba przy tym uczciwie zauważyć, że także inne beskidzkie samorządy nie wszędzie zachowują jednolitą stylistykę. Zarówno w Wiśle, jak i na terenie gminy Istebna znajdziemy obok regionalnych konstrukcji także proste, plastikowe wiaty. Czasami wynika to z ograniczeń technicznych, lokalizacyjnych lub finansowych.

Czy jednak w Szczyrku względy finansowe rzeczywiście wyjaśniają tak duże różnice pomiędzy poszczególnymi realizacjami? A może problem pojawia się znacznie wcześniej — już na etapie tworzenia założeń projektowych?

Prawo zamówień publicznych w znacznym stopniu ogranicza swobodę wyboru wykonawcy. Można jednak zastanowić się nad szerszym publikowaniem ogłoszeń lub zapytań poniżej progów przetargowych, organizowaniem konkursów koncepcyjnych oraz zapraszaniem do współpracy młodych projektantów i lokalnych architektów, zwłaszcza dla mniej skomplikowanych przedsięwzięć tj. przystanki.

Według informacji uzyskanych przez redakcję znaczną część miejskiej infrastruktury turystycznej projektuje od lat to samo biuro. Dotyczy to także koncepcji zadaszenia amfiteatru Skalite, którego koszt wstępnie oszacowano na około 16 mln zł — kwotę pozostającą poza bieżącymi możliwościami finansowymi gminy.

Czy zatem przez ostatnich kilkanaście lat nie można było poszukać alternatywnych koncepcji? Czy proste wiaty autobusowe muszą być projektowane i realizowane w tak kosztowny sposób? I czy regionalny charakter rzeczywiście musi oznaczać rozbudowaną, drogą i wymagającą w utrzymaniu konstrukcję?

Źródło: Radio Alex

Ciekawego materiału porównawczego dostarcza Gmina Nowy Targ. W lutym 2026 roku podpisała ona umowę na budowę i modernizację 34 przystanków w 16 miejscowościach. Kontrakt o wartości 1,89 mln zł obejmuje nie tylko dostawę i montaż drewnianych wiat, lecz także ławki, kosze, tablice, oznakowanie, perony, zatoki, otoczenie przystanków oraz elementy infrastruktury rowerowej. W tym średni koszt jednej wiaty przystankowej wynosi  około 55,6 tys. zł. W podobnym stylu zaczęto od 2011 roku budować wiaty przystankowe w gminie Istebna.

Gdyby czysto matematycznie podzielić wartość dofinansowania otrzymanego przez Szczyrk — 1,365 mln zł — przez tę średnią, otrzymalibyśmy równowartość około 24 przystanków. Oczywiście jest to jedynie zobrazowanie skali. Nie można wprost porównywać dwóch różnych projektów, zakresów robót, wojewódzkich unijnych programów operacyjnych ani pojedynczego zamówienia obejmującego aż 34 lokalizacje.

Nie mniej jednak przykład Nowego Targu pokazuje jednak, że można budować estetycznie, w regionalnym stylu, a przy tym próbować optymalizować wydatki publiczne.

Nie chodzi o to, aby każdy przystanek był jak najtańszy. Powinien być przede wszystkim bezpieczny, funkcjonalny, trwały i dopasowany do otoczenia. Szczyrk zasługuje również na spójną identyfikację wizualną infrastruktury publicznej, a jednolite oznaczenie nazw przystanków jest na pewno krokiem w przód. Regionalność nie powinna jednak oznaczać automatycznie wysokich kosztów, a rozwiązanie tymczasowe nie może stawać się rozwiązaniem na kolejne lata.

Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać przystanki w Szczyrku? Czy lepszym kierunkiem są proste i tańsze konstrukcje, czy rozbudowane wiaty o regionalnym charakterze?

Zobacz również:

Planowane wyłączenia prądu w powiecie żywieckim. Sprawdź adresy.
Ostatni weekend wakacji w Szczyrku. Dwie atrakcje dla całej rodziny.
Jezioro Żywieckie wysycha. Dramatycznie niski poziom wody.
Antoni Gluza z Nagrodą Jury na festiwalu „Gajdovačka”. Sukces na Słowacji.
Nocna akcja poszukiwawcza w Wilkowicach. Mężczyzna odnaleziony.
Restauracja z Ikrą w Szczyrku uczestnikiem Festiwalu Śląskie Smaki.

Komentarze

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *