Do zdarzenia doszło 29 września 2026 roku około godziny 11:00 przy ulicy Cieślarów w Wiśle, w rejonie dolnej stacji wyciągu narciarskiego Soszów. Prowadzone były tam prace z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu.
Jak wynika z przekazanej nam relacji kierowcy dźwigu, do wypadku doszło podczas wjazdu maszyny pod górę. W trakcie pokonywania stromego podjazdu dźwig miał się zapowietrzyć i zgasnąć, zatrzymując się w jednym z najbardziej stromych miejsc.
Według relacji kierowcy podjął on próbę zatrzymania maszyny, jednak ze względu na jej dużą masę dźwig zaczął zsuwać się w dół zbocza. Kiedy kierujący zorientował się, że nie jest już w stanie zatrzymać pojazdu, pozostał w kabinie. Dźwig zsunął się ze skarpy i spadł z wysokości około 20 metrów, kończąc zjazd w pobliskim potoku.
Wbrew wcześniej podanym przez nas informacjom kierowca nie opuścił kabiny przed zsunięciem się maszyny ze zbocza. Pozostał w niej podczas całego zdarzenia i wyszedł z pojazdu dopiero wtedy, gdy dźwig znajdował się już na kołach w korycie potoku.
Kierowca został poturbowany, jednak nie odniósł poważniejszych obrażeń. W zdarzeniu nie ucierpiały również inne osoby.
Zgłoszenie zostało odnotowane o godzinie 11:08. Do działań zadysponowano ciężki samochód ratowniczy IVECO 439s63. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzili działania związane z ciężkim pojazdem znajdującym się w potoku.
Informacje dotyczące przebiegu samego wypadku zostały zaktualizowane na podstawie relacji przekazanej nam bezpośrednio przez rodzinę kierowcy, po konsultacji z osobą, która w chwili zdarzenia prowadziła dźwig.
Do wypadku doszło w rejonie dolnej stacji wyciągu narciarskiego Soszów przy ulicy Cieślarów w Wiśle. Na miejscu działania prowadziły służby ratownicze.