SzczyrkInfo.pl

Czy Brenna pójdzie śladem Szczyrku? Stary Groń wywołał dyskusję.

Otwarcie całorocznej kolejki grawitacyjnej Salamandra Alpine Coaster na Hali Skrzyczeńskiej pokazało, że Beskidy coraz mocniej stawiają na atrakcje dostępne przez cały rok. Sukces inwestycji sprawił, że wśród mieszkańców regionu natychmiast pojawiły się pytania o kolejne miejsca, które mogłyby wykorzystać podobny model rozwoju turystyki.
Jedną z lokalizacji najczęściej wskazywanych w internetowych dyskusjach jest Brenna, a dokładniej stok Starego Gronia położony w centrum miejscowości. Teren posiada bardzo dobre warunki pod inwestycję, jednak sama możliwość jego zagospodarowania już dziś budzi skrajne emocje i dzieli mieszkańców.

Udostępnij:

Żródło: odtur.pl

Całoroczne atrakcje stają się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju górskich kurortów. Zmieniający się klimat, coraz krótsze sezony narciarskie oraz rosnące oczekiwania turystów sprawiają, że samorządy i inwestorzy szukają rozwiązań, które będą przyciągały gości nie tylko zimą, ale również przez pozostałe miesiące roku.

Dobrym przykładem jest nowa kolejka grawitacyjna Salamandra Alpine Coaster w Szczyrku. Inwestycja już od pierwszych dni działalności wzbudza ogromne zainteresowanie i pokazuje, że rodzinne atrakcje tego typu mogą stać się ważnym elementem oferty turystycznej regionu.

Coraz częściej pojawia się więc pytanie, gdzie podobna inwestycja mogłaby powstać jako kolejna.

Stary Groń ma bardzo duży potencjał

Jednym z miejsc wskazywanych przez mieszkańców jest stok Starego Gronia w Brennej. Lokalizacja posiada wiele atutów, które trudno pominąć.

To około 600 metrów otwartego stoku położonego praktycznie w centrum miejscowości. W pobliżu znajduje się parking, dojazd jest bardzo dogodny, a z samego zbocza rozciąga się widok na centrum Brennej oraz pasma Błatniej i Stołowa.

Takie położenie sprawia, że miejsce mogłoby funkcjonować przez cały rok i uzupełniać ofertę turystyczną gminy również poza sezonem zimowym.

W wielu górskich miejscowościach właśnie takie inwestycje pozwalają wydłużać pobyt turystów, zwiększać ruch poza sezonem oraz wzmacniać lokalną gospodarkę.

Jednak w przypadku Brennej sama idea szybko wywołała gorącą debatę.

Nie wszyscy chcą kolejnych atrakcji

Pod publikacją Wójta Gminy Brenna pojawiły się dziesiątki komentarzy. Wiele osób uważa, że Beskidy coraz bardziej tracą swój naturalny charakter.

Jeden z internautów napisał:

„Największym problemem polskich gór są samorządowcy z zamiłowaniem do brzydoty. Największe zagrożenie dla środowiska naturalnego.”

Inny komentujący zwrócił uwagę, że rozwój nie musi oznaczać betonowania gór.

„Oczywiście, że jest potencjał na rozwój turystyki. Można to zrobić estetycznie i w zgodzie ze środowiskiem oraz regionalnymi tradycjami. Trzeba tylko wyjść poza schematy zamiast zachłystywać się tym, co bezpowrotnie zniszczy tradycję i klimat Brennej.”

Jeszcze mocniejsze opinie dotyczyły wpływu nowych inwestycji na krajobraz.

„Piękny rozwój. Wycinka drzew dla jakiegoś dziadostwa. Wybudujcie na każdej górze szklano betonowe molochy. Wytnijcie wszystkie drzewa. Proponuję zrobić ruchome chodniki na każdy szczyt.”

Nie brakowało również komentarzy osób pamiętających Beskidy sprzed kilkudziesięciu lat.

„Fajnie było w Brennej, Szczyrku, Wiśle i Ustroniu 20 czy 30 lat temu, kiedy nie było całego tego.”

Pojawiły się także głosy krytyczne wobec lokalnych władz.

„Czasami jak patrzę na posty naszego wójta, to zaczynam żałować, że na niego głosowałam.”

Inni mieszkańcy apelowali po prostu:

„Nie psujcie tej Brennej.”

A może mieszkańcy oczekują czegoś innego?

Dyskusja pokazała jeszcze jeden ważny aspekt. Część mieszkańców nie sprzeciwia się rozwojowi turystyki, ale uważa, że priorytety powinny wyglądać inaczej.

Najczęściej powtarzającym się argumentem była infrastruktura rowerowa.

Jeden z internautów napisał:

„Może zaczęlibyśmy działać w kierunku infrastruktury rowerowej. Młode pokolenie fanów kolarstwa grawitacyjnego proponowało to już niejednokrotnie, a w Brennej mamy tylko pumptrack, który jest już w mocno średnim stanie.”

To pokazuje, że mieszkańcy widzą potencjał rozwoju, ale oczekują inwestycji odpowiadających potrzebom aktywnych turystów i lepiej wpisujących się w charakter górskiej miejscowości.

Rozwój będzie konieczny, ale w jakim kierunku?

Nie ulega wątpliwości, że miejscowości turystyczne będą musiały rozwijać ofertę całoroczną. Coraz trudniej opierać lokalną gospodarkę wyłącznie na sezonie zimowym.

Pytanie dotyczy jednak sposobu prowadzenia takich inwestycji. Jedni oczekują nowych atrakcji przyciągających rodziny z dziećmi i zwiększających liczbę odwiedzających. Inni obawiają się dalszej komercjalizacji Beskidów, wycinki terenów zielonych oraz utraty spokojnego charakteru miejscowości.

Podobne dyskusje toczą się dziś nie tylko w Brennej, ale również w Szczyrku, Wiśle czy Ustroniu. Każda nowa inwestycja coraz częściej staje się początkiem szerszej rozmowy o tym, jak powinny rozwijać się górskie kurorty.

Na ten moment nie ma informacji o planowanej budowie kolejki grawitacyjnej na Starym Groniu. Sam fakt, że mieszkańcy wskazują tę lokalizację jako miejsce o dużym potencjale, pokazuje jednak, że temat będzie wracał.

Bo pytanie nie brzmi już wyłącznie, czy Brenna potrzebuje kolejnej atrakcji turystycznej.

Coraz częściej pada inne pytanie. Jak rozwijać Beskidy, aby przyciągały turystów, nie tracąc jednocześnie swojego naturalnego krajobrazu i wyjątkowego charakteru?

Zobacz również:

Szczyrk rozpoczyna konsultacje planu ogólnego gminy.
Zderzenie dwóch aut w Szczyrku. Duże utrudnienia na ul. Beskidzkiej.
Turysta zgubił szlak na Pilsku. Akcja GOPR trwała do wieczora.
Zderzenie samochodu z motocyklem w Szczyrku. Problem jednośladów.
Farma Dyniowa wraca do Szczyrku. Jesienna atrakcja na Hali Skrzyczeńskiej.
Ciężki wypadek w Szczyrku. 20-letni motocyklista walczy o zdrowie.

Komentarze

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *