Fakty zamiast domysłów. Odpowiadamy na najważniejsze pytania.
Celem tego materiału nie jest wskazywanie winnych, lecz przedstawienie faktów opartych na dokumentach, obowiązujących przepisach i aktualnym stanie ulicy Jana Pawła II w Lipowej. Sprawdziliśmy, kto odpowiada za jej utrzymanie, dlaczego od lat stoi przy niej znak ostrzegający o nierównej nawierzchni oraz czy obecny sposób utrzymania drogi zapewnia odpowiedni poziom bezpieczeństwa.
Kto odpowiada za ulicę Jana Pawła II?
Ulica Jana Pawła II stanowi część drogi powiatowej nr 1405S Żywiec – Lipowa – Buczkowice. Potwierdza to wykaz zimowego utrzymania dróg opublikowany przez Gminę Lipowa, w którym ulica Jana Pawła II została wpisana do dróg powiatowych wraz z ulicami Św. Michała Archanioła, Brzeziny, Wiejską i Sokoła.
To samo wynika z uchwały Rady Powiatu w Żywcu dotyczącej przebiegu dróg powiatowych. W oficjalnym wykazie znajduje się droga nr 1405S Żywiec – Lipowa – Buczkowice, a w opisie drogi 1402S wskazano, że rozpoczyna się ona od skrzyżowania z drogą 1405S przy ulicy Jana Pawła II w Lipowej. Oznacza to, że ulica Jana Pawła II jest elementem sieci dróg powiatowych.
Ma to istotne znaczenie, ponieważ zgodnie z ustawą o drogach publicznych za utrzymanie drogi powiatowej odpowiada zarząd powiatu, który swoje zadania wykonuje poprzez Zarząd Dróg Powiatowych w Żywcu. To właśnie ta jednostka odpowiada za bieżące utrzymanie drogi, jej stan techniczny, oznakowanie oraz realizację remontów.
W praktyce oznacza to, że zgłoszenia dotyczące ubytków w nawierzchni, uszkodzonych poboczy, oznakowania czy bezpieczeństwa ruchu powinny trafiać do Zarządu Dróg Powiatowych w Żywcu, a nie do Urzędu Gminy Lipowa.
Znak ostrzegawczy od lat stoi w tym samym miejscu
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów ulicy Jana Pawła II jest znak ostrzegający o nierównej nawierzchni. Dla wielu kierowców stał się już stałym elementem krajobrazu, choć z założenia tego typu oznakowanie powinno pełnić przede wszystkim funkcję tymczasowego ostrzeżenia przed zagrożeniem.
Jak relacjonują mieszkańcy, znak pojawił się po licznych zgłoszeniach dotyczących uszkodzeń pojazdów. Kierowcy mieli informować o uszkodzonych oponach, zawieszeniach czy amortyzatorach, a część spraw była zgłaszana również Policji. W efekcie na drodze ustawiono znak ostrzegający o nierównościach.
Od tamtej pory minęło jednak kilka lat, a znak nadal znajduje się w tym samym miejscu. W tym czasie wykonywano kolejne naprawy cząstkowe, polegające głównie na łataniu najbardziej uszkodzonych fragmentów nawierzchni. Mimo to sama droga wciąż pozostaje nierówna, co potwierdzają również aktualne zdjęcia wykonane na miejscu.
Pojawia się więc pytanie, które zadaje sobie wielu mieszkańców – czy wieloletnie utrzymywanie znaku ostrzegawczego oznacza, że problem został rozwiązany, czy jedynie odpowiednio oznakowany?

Łata na łacie
Patrząc na ulicę Jana Pawła II trudno nie odnieść wrażenia, że jej historia zapisana jest w kolejnych warstwach asfaltu. Aktualne zdjęcia pokazują dziesiątki napraw wykonywanych na przestrzeni lat. W wielu miejscach nowa łata nachodzi na starszą, a obok niej znajduje się kolejna. Efekt to nawierzchnia, która z biegiem czasu stała się mozaiką doraźnych interwencji.

Każda kolejna łata zmienia strukturę nawierzchni. Z czasem różnice wysokości pomiędzy poszczególnymi fragmentami asfaltu stają się coraz bardziej odczuwalne, a komfort jazdy wyraźnie się pogarsza. Kierowcy przejeżdżający tą trasą doskonale znają charakterystyczne drgania i nierówności, które towarzyszą niemal całemu odcinkowi.
Na zdjęciach widać również walec drogowy stojący w pobliżu drogi. Trudno jednoznacznie określić, z jakiego powodu znajduje się w tym miejscu i czy jest związany z prowadzonymi pracami. Dla wielu mieszkańców stał się jednak symbolem powracających napraw, które od lat polegają głównie na łataniu kolejnych ubytków.

Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy po wielu latach wykonywania napraw cząstkowych nie nadszedł moment na szerszą modernizację całego odcinka. To nie jest kwestia samego wyglądu drogi, lecz także jej trwałości, komfortu użytkowania i kosztów kolejnych interwencji. Doraźne naprawy są potrzebne i często niezbędne, jednak w przypadku dróg eksploatowanych przez wiele lat warto zastanowić się, czy nie osiągnięto już granicy, w której kolejne łaty przestają być rozwiązaniem długoterminowym.
To pytanie pozostaje dziś otwarte. Jedno jest jednak pewne – patrząc na obecną nawierzchnię trudno nie zauważyć, że ulica Jana Pawła II od dawna utrzymywana jest przede wszystkim poprzez kolejne naprawy cząstkowe. Czy taki sposób utrzymania będzie wystarczający również w kolejnych latach? Odpowiedź na to pytanie będzie miała znaczenie nie tylko dla komfortu jazdy, ale przede wszystkim dla przyszłości tej ważnej drogi powiatowej.


Bezpieczeństwo budzi zastrzeżenia
Stan nawierzchni to tylko jeden z elementów, który zwraca uwagę na ulicy Jana Pawła II. Równie istotne jest to, jak wygląda sama infrastruktura i czy zapewnia odpowiedni poziom bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom drogi.
Na wielu odcinkach droga jest stosunkowo wąska, a pobocze praktycznie nie spełnia swojej funkcji. W niektórych miejscach jego szerokość jest minimalna, a miejscami pobocze jest wykruszone lub osuwa się w kierunku rowu. Widoczne są również fragmenty, gdzie krawędź jezdni uległa uszkodzeniu, a skruszony materiał znajduje się bezpośrednio na jezdni.
Najtrudniejszą sytuację mają piesi. Na znacznej części ulicy nie ma chodnika ani utwardzonego pobocza, którym można byłoby bezpiecznie się poruszać. W praktyce oznacza to, że piesi często idą tuż przy krawędzi jezdni, a podczas mijania samochodów są zmuszeni schodzić na miękkie pobocze lub w stronę rowu. Wieczorem sytuację dodatkowo utrudnia brak oświetlenia ulicznego na części odcinków. W przeszłości informowano o planach budowy chodnika przy tej drodze, jednak analiza aktualnie dostępnych dokumentów nie wskazuje, aby inwestycja weszła w etap realizacji. Na dzień przygotowania tego materiału nie odnaleźliśmy uchwały Powiatu Żywieckiego dotyczącej realizacji tego zadania ani ogłoszonego przetargu na budowę chodnika.
Niełatwo mają również rowerzyści. Brak wydzielonej infrastruktury rowerowej sprawia, że muszą poruszać się razem z samochodami. Przy wąskiej jezdni i uszkodzonych krawędziach bezpieczne wyprzedzanie roweru wymaga od kierowców szczególnej ostrożności, a często także znacznego ograniczenia prędkości.
Na uwagę zasługuje także brak oznakowania poziomego. Na wielu fragmentach nie ma linii wyznaczających oś jezdni ani jej krawędzie. Choć przepisy nie wymagają ich na każdej drodze, ich brak w połączeniu z nierówną nawierzchnią, wykruszonymi poboczami i ograniczoną przestrzenią dla pieszych sprawia, że korzystanie z tej trasy wymaga od wszystkich uczestników ruchu jeszcze większej koncentracji.
Patrząc na ulicę Jana Pawła II trudno nie odnieść wrażenia, że to właśnie bezpieczeństwo powinno być dziś najważniejszym tematem dyskusji. Niezależnie od tego, czy ktoś porusza się samochodem, rowerem czy pieszo, wszyscy korzystają z tej samej przestrzeni i wszyscy mają prawo oczekiwać, że będzie ona możliwie bezpieczna.



Mieszkańcy oczekują konkretnych działań
Dokumenty jednoznacznie wskazują, kto odpowiada za utrzymanie ulicy Jana Pawła II. Zdjęcia pokazują natomiast rzeczywistość – kolejne łaty, wykruszające się pobocza oraz brak infrastruktury zapewniającej bezpieczeństwo pieszym i rowerzystom. Trudno oprzeć się wrażeniu, że od lat problem jest jedynie doraźnie łatany, zamiast skutecznie rozwiązywany.
Mieszkańcy coraz głośniej mówią, że kończy się ich cierpliwość. Liczą na zdecydowane działania Zarządu Dróg Powiatowych, ale również na zaangażowanie radnych powiatowych reprezentujących ten rejon oraz Komisji Porządku Publicznego i Bezpieczeństwa Obywateli Rady Powiatu Żywieckiego. Po latach napraw cząstkowych oczekują nie kolejnych obietnic, lecz konkretnych decyzji dotyczących przyszłości tej drogi.
A jakie jest Państwa zdanie? Czy ulica Jana Pawła II powinna być nadal łatana, czy najwyższy czas na kompleksową modernizację? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.