SzczyrkInfo.pl

Czegoś takiego jeszcze nie było! Skocznia w Wiśle zamieniła się w prawdziwą scenę.

W sobotę 12 września Skocznia Narciarska im. Adama Małysza w Wiśle-Malince zamieniła się w nietypową scenę koncertową, na której wystąpił Hubert. Było to pierwsze tego typu wydarzenie w historii obiektu, a połączenie muzyki, górskiej scenerii i jednej z najbardziej rozpoznawalnych skoczni narciarskich w Polsce stworzyło wyjątkową formułę koncertu. Wydarzenie rozpoczęło się o godz. 20:00 i było zapowiadane jako jednorazowe doświadczenie pod hasłem „1 TIME EXPERIENCE ONLY”. Artysta wraz ze swoim zespołem zaprezentował materiał w nowych aranżacjach, a koncert został wzbogacony o utwory i występy zaproszonych gości.

Udostępnij:

Żródło: Lil Konon

Skocznia Narciarska im. Adama Małysza w Wiśle kojarzy się przede wszystkim ze sportem, zawodami Pucharu Świata i największymi emocjami związanymi ze skokami narciarskimi. 12 września charakter tego miejsca zmienił się jednak na jeden wieczór. Na obiekcie odbył się koncert Huberta., który organizatorzy zapowiadali jako pierwsze wydarzenie tego typu w historii skoczni.

Pomysł był prosty, ale nietypowy. Zamiast kolejnej hali koncertowej, klubu czy tradycyjnego pleneru wybrano jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów sportowych Beskidów. Skocznia w Malince stała się sceną, a jej charakterystyczna konstrukcja i górskie otoczenie stworzyły zupełnie inną przestrzeń dla muzyki.

Koncert rozpoczął się o godzinie 20:00. Za organizację wydarzenia odpowiadała firma Visual Production. Wydarzenie zostało wpisane również do oficjalnego kalendarza imprez miasta Wisła.

Nie był to jednak zwykły koncert przeniesiony w nietypowe miejsce. Cała koncepcja została przygotowana jako jednorazowe wydarzenie. Hasło „1 TIME EXPERIENCE ONLY” dobrze oddawało charakter imprezy. Organizatorzy od początku podkreślali, że koncert na skoczni ma być wyjątkowym doświadczeniem, którego nie da się łatwo powtórzyć w standardowej sali koncertowej.

Duże znaczenie miała również oprawa muzyczna. Hubert. zaprezentował utwory w nowych aranżacjach, w tym materiał z albumu „sie porobiło…”. Był to szósty solowy projekt artysty, a koncert w Wiśle stał się okazją do pokazania tych utworów w rozbudowanej, koncertowej formie.

W programie pojawiły się także utwory związane z wcześniejszą twórczością Huberta. oraz wykonania nawiązujące do repertuaru zaproszonych artystów. Dostępna dokumentacja setlisty wskazuje między innymi na utwory Grubsona, Palucha, Kacperczyków, Szczylа, Coals i BSK. Wśród wykonanych numerów znalazło się między innymi „Na szczycie” Grubsona.

To właśnie połączenie różnych artystów, nowych aranżacji i nietypowej lokalizacji było jednym z najważniejszych elementów całego przedsięwzięcia. Skocznia nie została potraktowana wyłącznie jako tło dla koncertu. Stała się częścią jego formuły.

Warto zwrócić uwagę na sam wybór miejsca. Skocznie narciarskie są obiektami kojarzonymi przede wszystkim z zawodami sportowymi, dlatego organizacja dużego koncertu w takim miejscu wymaga zupełnie innego podejścia do przestrzeni. Publiczność otrzymała możliwość uczestniczenia w wydarzeniu muzycznym w miejscu, które na co dzień funkcjonuje w zupełnie inny sposób.

Wisła po raz kolejny pokazała tym samym, że beskidzkie obiekty mogą być wykorzystywane nie tylko podczas wydarzeń sportowych. Koncert Huberta. był przykładem połączenia muzyki i lokalnej infrastruktury w sposób, który może przyciągnąć do regionu również osoby przyjeżdżające przede wszystkim na wydarzenia kulturalne.

Co ciekawe, podobny potencjał ma także nasz region. W Szczyrku również znajduje się skocznia narciarska, która od lat jest jednym z charakterystycznych punktów miasta. Kompleks Skalite kojarzony jest przede wszystkim ze skokami narciarskimi, ale przykład Wisły pokazuje, że tego typu obiekty mogą mieć również zupełnie inne zastosowania.

Czy kiedyś podobny pomysł zostanie zrealizowany w Szczyrku? Trudno dziś odpowiedzieć na to pytanie, ale koncert na skoczni w Wiśle pokazał, że granica między wydarzeniem sportowym a muzycznym może być znacznie mniej wyraźna, niż mogłoby się wydawać.

Jedno jest pewne. 12 września skocznia w Wiśle na kilka godzin przestała być wyłącznie miejscem kojarzonym ze skokami narciarskimi. Stała się sceną dużego wydarzenia muzycznego i miejscem spotkania artysty z publicznością. Organizatorzy postawili na nietypową lokalizację i stworzyli wydarzenie, którego formuła zdecydowanie wyróżniała się na tle tradycyjnych koncertów.

Zobacz również:

Zderzenie samochodu z motocyklem w Szczyrku. Problem jednośladów.
Salamandra Alpine Coaster działa już ponad miesiąc. To hit Szczyrku.
Kwesta na renowację zabytkowych kapliczek w Szczyrku. Potrzebni wolontariusze.
Dwie nowe karetki dla Żywiecczyzny. Jest przetarg.
Szczyrk aktywnie rozpoczął sobotę. Wycieczka z GOPR wokół Skalitego.
Interwencja pogotowia ratunkowego na ul. Beskidzkiej w Szczyrku.

Komentarze

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *